Rynek gier
Otwieramy plastikowe pudełko i wyjmujemy CD. Po szybkiej instalacji możemy cieszyć się współczesną, elektroniczną rozrywką – wcielamy się w rolę komandosa, który ratuje planetę przed inwazją przerażających Obcych. Ścigamy się najlepszymi samochodami, przeskakujemy między kolejnymi platformami albo budujemy flotę, która stoczy bitwę o panowanie nad Galaktyką. Każdy, kto kupuje gry komputerowe lub te dedykowane konsolom powinien zdać sobie sprawę, że rynek elektronicznej rozrywki jest poważnym biznesem, który oparł się trudom światowego kryzysu gospodarczego. Jak obliczyła firma Newzoo, tylko w Stanach Zjednoczonych rynek gier wart jest aż 25 miliardów dolarów.

Gry i porno


Mówi się, że przemysł gier komputerowych i konsolowych jest obok branży pornograficznej najszybciej rozwijającą się niegdyś gałęzią przemysłu. I rzeczywiście różne statystyki dowodzą, że oba te przemysłu generowały rocznie miliardy dolarów, umacniając swoją pozycję na rynku i odważnie wchodząc w XXI wiek, czyli pojawiając się w Internecie. Potem nadszedł światowy kryzys gospodarczy. Branża pornograficzna przeżywa dziś trudne chwilę, co opisywaliśmy w artykule „Porno w dobie kryzysu”. Przemysł rozrywki elektronicznej oparł się recesji. Dowodzą to najnowsze badania firmy Newzoo, które dowodzą, że, co prawda  wydatki w przemyśle tym spadły, ale tylko o 2 proc., co oznacza, że w tym roku branża ta ma  powody do zadowolenia.
Wyniki finansowe

Newzoo twierdzi, że Amerykanie wydali w tym roku aż 10,6 miliarda dolarów na zabawę przy konsolach. Było to aż 43 proc. całkowitych wydatków na elektroniczną rozrywkę w Stanach Zjednoczonych. W kwocie tej zliczono wszelkiego rodzaju inwestycje w sprzęt (w tym konsole przenośne), zakupy gier i mikrododatki pobierane z usług sieciowych. Warto zauważyć, że badania firmy Newzoo dotyczą tylko i wyłącznie USA. Możemy mniemać, że zarówno w Europie, jak i Azji wydatki na wszelkiego rodzaju gry utrzymują się na podobnym poziomie. Branża ta jest zatem warta miliardy dolarów i jak pokazują prognozy sytuacja nie zmieni się również w przyszłym roku. Przykładem może być produkt „Call of Duty: Black Ops”, którzy ogłosili, że na swojej produkcji zarobili już miliard dolarów.   

Gry i aplikacje w XXI wieku


Warto również zwrócić uwagę, że w dobie rozwoju technologicznego przemysł gier to nie tylko gry komputerowe i te dedykowane konsolom takim jak Xbox 360, czy PlayStation 3. Jak zauważa Krzysztof Przesielek z serwisu IDG.pl najwięcej w tym roku zyskali twórcy gier na telefony komórkowe i autorzy produkcji udostępnianych w serwisach społecznościowych. Zarabiając 1,5 miliarda dolarów, twórcy "gier społecznościowych" mogli cieszyć się aż 66 proc. wzrostem wartości tej gałęzi rynku w stosunku do poprzedniego roku. Wartość tytułów sprzedanych na telefony komórkowe wzrosła natomiast o 46 proc. i zamknęła się w kwocie 1,6 miliarda dolarów. Podobnie było z grami na platformy PC i Mac. I tu odnotowano 60 proc. wzrost sprzedaży w stosunku do roku ubiegłego. Zamknęła się ona w kwocie 2,5 miliarda dolarów. Dobrym przykładem kariery tego typu aplikacji jest najnowsze zestawienie dziesięciu najlepszych gier 2010 roku. TOP stworzyli dziennikarze szanowanego magazynu „Time”, a na bardzo wysokim, drugim miejscu umieścili aplikację na Androida pt. „Angry birds”, którą pobraną już ponad 50 milionów razy.

Gry uczelniane

Popularność branży gier sprowokowało nawet uczelnie wyższe do powiększenie swojej oferty kształcenia o bardzo ciekawy kierunek, a mianowicie projektowanie gier komputerowych. Kierunek oferuje dziś kilka uczelni między innymi Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Wrocławki, czy też Europejska Akademia Gier w Krakowie. Co ciekawe - rynek już teraz wykazuje zapotrzebowanie na specjalistów tych kierunków. Projektant gier komputerowych jest chętnie zatrudniany przez filmowców, menadżerów, a nawet językoznawców!

Kreator stron internetowych - strona bez programowania